Patriota, w kraju kwitnącego kebaba

Każdego dnia budzę się ze świadomością „dobrej zmiany”.
Każdy dzień zaskakuje mnie tym, że wydaje się, że juz nic nie jest w stanie zaskoczyć- a okazuje się to złudne.
Szczególnie mocno zdumiewa ewolucja określenia „patriota”. Polskiego patrioty.
Patriotów spotykamy na co dzień.
Czesto mają na koszulkach lub okryciach wierzchnich emblemat PW.
U większości patriotów polskich- obecnego pokolenia, członkowie rodzin byli czynnymi uczestnikami Powstania Warszawskiego. Często nawet nie jeden,a kilku.
Polski patriota kocha ojczyznę.
Chroni jej autonomię przed innymi, rownież Polakami, nie- patriotami.
Patriota bierze czynny udział w manifestacjach, które podkreślają jego przynależność do polskich wartości.
Głównym celem polskiego patrioty jest dbanie o to aby w jego Ojczyźnie była czystość krwi polskiej. Nie lubi obcych na swej polskiej ziemi.
Manifestuje bez ograniczeń swoją niechęć do cudzoziemców. Należy to zrozumiec, bowiem bycie patriotą- to nobilitacja. Ten tytuł z samej definicji wyklucza odmienność poglądów, bowiem dbanie o czystość krwi polskiej, ktora juz została wspomniana- jest wartością najwyższą.
Gdy pojawia sie zagrożenie w postaci osoby z innego kraju, patriota gotów jest do walki. Nie bedzie cudzoziemiec pluł nam w twarz.
Kiedyś tylko Niemiec, dziś już zbiór tych, ktorzy nie będę pluli patriocie w twarz- nie ma granic.
Patriota nie boi się nikogo. Ponieważ jest patriotą, w imię tego potrafi podpalić budkę, z której unosi się zapach kebaba, a z okienka wychyla się głowa człowieka o nieco innym kolorze skory. Ma wybaczone- ten z okienka to przecież nie patriota.
Patriota chętnie też wybije szybę- jeśli zajdzie potrzeba i inny patriota zwoła akcję. Zawsze gotów do obrony Ojczyzny.
Patriota ochoczo uczestniczy w Marszu Niepodległości – 11 listopada. Nie musi nawet znać dokładnej daty wydarzeń, z tym związanych. Liczy się fakt, że o Polskę niepodległą należy walczyć zawsze. Nie bedzie nikt Polsce pluł w twarz.
Patriota nie lubi nie- patriotów.
Nie- patriota nie walczy o niepodległą Polskę, tylko świętuje , że nie musi już o to walczyć.
Patriocie się to nie podoba.
Nie- patriota nie dba o czystość polskiej krwi. Ma przyjaciół z całego świata. Rozmawia chętnie z cudzoziemcami. Patriocie się to nie podoba i widząc, że tak jest, czesto życzy płci pięknej z grupy nie- patriotów- gwałtów od cudzoziemców.
Najlepiej zbiorowych.
Patriota dużo się modli. Więcej od nie- patriotów, wszystko co robi- jest w imię Boga.
Bóg, Honor , Ojczyzna w końcu.
Z modlitwą na ustach, często bierze udział we wspomnianych manifestacjach swego patriotyzmu.
Patriota, gdy jest zdenerwowany używa bardzo wulgarnego języka. To tez należy zrozumieć, w końcu misja patrioty polskiego kosztuje wiele wyrzeczeń. Choćby rezygnację z prywatnego, codziennego życia- na rzecz misji.
Patriota szczególnie nie lubi Muzułmanów- czyt.”ciapatych”. Swoją niechęć często uzasadnia tym, że nie toleruje ich stosunku do kobiet. I tu znowu- ten sam patriota, kobietom nie- patriotkom, życzy gwałtów od „ciapatych”, najlepiej zbiorowych.
Generalnie patriota nie przepada za kobietami. Emanuje przecież męską siłą, a to kłóci się z łagodnym ich traktowaniem.
Ale i tak najbardziej nie lubi „ciapatych”- za ich stosunek do kobiet i nie należy, a wręcz nie wolno tych dwóch spraw łączyć.
Patriota ma przecież prawo do wściekłości, wszystko dzieje się na poczet misji.
Patriota lubi materiały wybuchowe. Race, sztuczne ognie, wszystko co się świeci i dymi. Jest zawsze przygotowany do czczenia swojej misji. Nie tylko w Sylwestra.
Część patriotów przez cały rok odkłada pieniądze na to, aby latem wsiąść w samolot i udać się do kraju „ciapatych”.
Ucztę, patriota rozpoczyna już w samolocie. Aby podróż minęła szybko i przyjemnie.
A gdy patriota znajdzie się już w kraju swego największego wroga- ma poczucie kontynuowania swojej misji.
Patriota zwykle ma problem z porozumiewaniem się w obcym języku. Nie przejmuje sie tym jednak, bo jest zdania, że w kraju do którego przybył- każdy powinien znać jego język ojczysty.
Jeśli w barze przy basenie, gdy patriota- z opaską all inclusive- zamawia dwunaste piwo, a barman nie rozumie języka patrioty- wówczas w patriocie odzywa się poczucie gotowości i wspomnianej misji.
Zwykle wtedy krzyczy na barmana, który przecież jest na służbie u patrioty.
Podobnie przy kolacji, gdy kelner, przy 40- to stopniowym upale, nie nadąża ze sprzątaniem stołu po poprzednich gościach- patriota krzyczy, że dawno powinno byc to zrobione, przecież ON- patriota nie bedzie czekał.
Czasem rzuci też jednego dolara, o czym chętnie głośno opowiada, i ten dolar jest rodzajem umowy pomiędzy patriotą, a jego służącym. Zobowiązuje on owego służącego do rezerwacji leżaka jak najbliżej baru, ale tak aby patriota, pijąc piwo- mógł równocześnie moczyć nogi.
Jeśli służący któregoś ranka nie wywiąże się z umowy, patriota służącemu nie wybaczy. Bo patriota nie wybacza nigdy.
Nie- patriota patrzy na to wszystko ze swojego leżaka, z oddali i chciałby przez chwilę aby móc być z innego kraju, niż z kraju patrioty.
W ostatnim czasie patriota ma szczególnie dużo pracy.
Otóż w ramach misji dba o eliminację obcokrajowcow, ktorzy mieszkają w jego Ojczyźnie. Żyją tu i pracują, czesto od wielu lat, jednak patriota na to sie nie godzi.
Czynnie więc uczestniczy w misjach szykanowania, bicia, rękoczynów, podpalenia, wybijania szyb- zastraszania. Pewnie do skutku, aż „robactwo” naprawde sie wystraszy i powróci do swego kraju.
Równocześnie ze swą misją w „realu”, patriota prowadzi swą misję w sieci.
Na portalach społecznościowych misją patrioty jest eliminacja „lewactwa, komunistów, Esbeków, Ubeków, Żydów, złodziei, pedałów.”.
Sporo tego. Ale patriota nie poddaje się nigdy.
Jeśli któryś z grona patriotów zostanie skrzywdzony przez szykanowanego i zastraszanego- patriota juz na pewno wybaczy. Patriota przecież nie wybacza nigdy.

Życie w kraju patriotów nie jest łatwe.
Z drugiej strony bycie nie- patriotą każdego dnia napawa nadzieją, że jednak nie- patriotów jest wiecej. Co widać chocby w ostatnich dniach, po doniesieniach o kolejnych naruszeniach praw cudzoziemców. Nie- patrioci potrafią się zjednoczyć i mają swoją misję: dbać o prawa każdego człowieka.
Bo nie- patriota dba o swoją ojczyznę. Nie nadużywa i nie ośmiesza rangi znaczka PW, zna historię i ją szanuje.
Szanuje i dba o autorytety.
Szanuje człowieka. Człowieka- z definicji.
Stara się też szanować patriotę. Gdyby patriocie odpadł palec, podczas odpalania rac, pewnie nie- patriota podrzuciłby patriotę do szpitala. I jeszcze poszukał tego palca.
Patriota ma przyzwolenie na bycie „patriotą”. Kazdy kolejny dzień przynosi patriocie nowe cele.
Kiedy ta piękna definicja patrioty się zdewaluowała?

Naprawdę kiedyś byliśmy jednym narodem?

Nawigacja po wpisie

  3 comments for “Patriota, w kraju kwitnącego kebaba

  1. ~Maja
    7 stycznia 2017 o 00:12

    Brakuje jeszcze,że prawdziwy patriota słucha disco-polo.

  2. ~Anita
    5 stycznia 2017 o 23:55

    szczególnie fragment o wakacjach patrioty mnie ubawił, takie prawdziwe ;) niestety strasznie smutno robi się w naszym pięknym kraju, to przerażające,ze tak szybko,ale póki są tacy ludzie..jest nadzieja :)

  3. ~MajQ
    5 stycznia 2017 o 23:13

    Zgrabne i bardzo trafione. Wstyd za takich patrioidiotów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.